Social selling to ostatnio bardzo modne pojęcie, które tak naprawdę w praktyce wielu z nas zna od dawna. W dobie popularnego korzystania z mediów społecznościowych to połączenie dwóch aspektów. Świadomego i intencjonalnego wykorzystania ich komunikacji i sprzedaży. A sprzedaż może być najróżniejsza. Od usług po produkty firm, które są dla nas atrakcyjne.

 

Istotne jest, aby pamiętać, że social selling jest efektem zaufania, jakim obdarzamy wybraną osobę. Jeżeli obserwujemy danego przedsiębiorcę, poznajemy jego wartości, z czasem staje się on nam coraz bliższy. Zostaje naszym wirtualnym “przyjacielem”, “doradcą”. To zwykle najbliższych członków rodziny i przyjaciół pytamy o zdanie np. z jakiego CRM korzystać, gdzie znajdziemy specjalistę od SEO czy jakie przedszkole jest najlepsze. Wystarczy spojrzeć na Facebook czy LinkedIn gdzie tłumnie wypisujemy informacje czego szukamy. Prosimy o polecenie specjalistów z danej dziedziny.

 

Social selling to świadome budowanie marki w mediach społecznościowych, które pomoże nam w rozwijaniu swojego biznesu.

 social me

 

Ważne jednak by było zaplanowane i ukierunkowane na konkretny cel. Publikowane przez nas materiały powinny być tak przygotowane, by realizować nasze cele biznesowe. Takie, które dotyczą Twojej specjalizacji zwiększą rozpoznawalności Twoich usług. Zbudują zaufanie wśród potencjalnych klientów, ale także pomogą w pozyskaniu nowych pracowników do firmy.

 

Social selling vs e-commerce

 

Zwykły ecommerce jest bezpłciowy. Istnieje sklep, gdzie możemy kupić ulubione kosmetyki, apteka internetowa, gdzie zaopatrujemy się w potrzebne suplementy. Social selling to przede wszystkim człowiek na samym początku i końcu łańcucha sprzedażowego. To on mówi, że ostatnio przeczytał świetną książkę i bardzo nam ją poleca. To też my, kiedy pytamy się, którą książkę najlepiej przeczytać na wakacjach. Sprzedaż jest wynikiem naszego zaufania do osób, które nam ją rekomendują. 

 

 

E-commerce jest w naszym odczuciu bardziej bezosobowy. Niemniej wielokrotnie jest niezbędny jako technologia, by social selling mógł zaistnieć. 

 

Czym nie jest social selling?

Mam jeden zwyczaj przy akceptowaniu osób, których nie znam na Linkedin. Owszem przyjmuję takie osoby do znajomych, ale za każdym razem wysyłam wiadomość z podziękowaniem za zainteresowanie moją osobą oraz z pytaniem skąd to zainteresowanie wynika. Czy mogę jakoś pomóc tej osobie – w końcu nie chodzi o to, aby beznamiętnie dodawać każdą osobę do sieci swoich kontaktów.

 

Bardzo często osoby nie odpisują. Jakby były zaskoczone pytaniem. Zdarzają się także takie kwiatki, których zdecydowanie nie nazwałabym nawiązywaniem relacji… Co myślicie?

 

 

Jeżeli chcesz dowiedzieć się, jak w praktyce wdrożyć u siebie social selling skontaktuj się z nami. Chętnie podpowiemy Ci, w którą stronę możesz rozwijać swoją widoczność w sieci, żeby Twoja firma coraz lepiej funkcjonowała.